Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literackie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literackie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 czerwca 2016

#03 Zakochana w mroku

W większych sklepach typu Tesco, Biedronka etc. często możemy znaleźć półki/ kosze z książkami które są tańsze niż zazwyczaj. Raj dla książkoholika i sposób na bankructwo, prawda? Ale wracając. Raz przeglądając tego typu stoisko odnalazłam dosyć niepozorną książkę która zaintrygowała mnie już od pierwszego zdania jakie zauważyłam, a mianowicie 
"Przyznałam się do wszystkiego i chcę zostać powieszona.
Bardzo was proszę."
Wiedziałam już wtedy że to coś dla mnie- mój wewnętrzny zmysł książkoholika nie zawiódł mnie i tym razem. 

***Informacje Ogólne***
autorka: Franny Billingsley
tytuł oryginalny: Chime
liczba stron: 406
Wydawnictwo: wydawnictwo Literackie
"Nim umarła, macocha Briony dobrze zadbała, by dziewczyna obarczyła się winą za wszystkie nieszczęścia w rodzinie. I teraz poczucie winy przywarło do Briony tak mocno, że stało się wręcz jej drugą skórą. Dziewczyna często ucieka na bagna i opowiada tam historie o Starych, duchach, które nawiedzają trzęsawiska. Jednakże tylko wiedźmy są w stanie je zobaczyć, a w jej miasteczku bycie jedną z nich oznacza karę śmierci. Mimo iż uważa, że nie zasługuje na nic dobrego, Briona lęka się, co się stanie gdy jej sekret wyjdzie na jaw… I wtedy niespodziewanie w jej życiu pojawia się Eldrik, o złotych oczach i wspaniałej czuprynie jasnobrązowych włosów. Eldrik, który traktuje Brionę jako kogoś naprawdę wyjątkowego… Briona przekona się, że oprócz sekretów, które stara się ukryć, jest też wiele tajemnic, o których wcześniej nie miała pojęcia."
***
Książka intrygująca w całej swojej treści. Mimo dość dziwnego języka( akcja dzieje się kilkaset lat wstecz) Szczerze? Miejscami czytając ją miałam ochotę wziąć coś ciężkiego zamienić się w wiedźmę, ożywić macochę Briony i zatłuc ją ponownie! Żadna inna postać nie wzbudziła we mnie tyle niechęci co właśnie ona. No dobrze, można być jakimiś mitycznym potworem, ale to nie upoważnia nikogo do bycia kompletnym egoistą. Wracając do mojej Briony, ach słodka Briony... trochę odwagi i pewności siebie! Bardzo podobał mi się motyw Starych, czarownic i wszystkich tych wspaniałych stworzeń, były ciekawie opisane, nie było ich za dużo na stronach ( co czasami sprawia że człowiek ma ochotę krzyczeć i rzucić lekturą w kąt)
Moją oceną będzie mocne 9 na 10. Książka zdecydowanie zasłużyła na tak wysoką ocenę. Patrząc na wszystkie czynniki składające się na całokształt ( czasami książka kosztująca 3/4 razy więcej potrafi okazać się chłamem) oraz ciekawy pomysł na akcje i bohaterów. 
Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.